Home > Aktualności > Znowu we Wrocławiu.

Dziś zmierzyliśmy się z dawno odwlekanym wyjazdem do Wrocławia. Trudna to była podróż. Pierwszy raz bez Julki.

Smutek i wzruszenie, towarzyszył nam od samego rana. Walizki, droga, kawa na stacji, Wieluń, trasa S8 i  zmienna pogoda  – to wszystko kojarzy nam się z tysiącami kilometrów, które przejechaliśmy z Juleczką w drodze do wyzdrowienia.

Niestety emocje związane z powrotem do Wrocławia są ciągle żywe dlatego dziś nie daliśmy rady dojechać do kliniki.

Dodatkowych wzruszeń dostarczyła nam sama Julcia, która co rusz spoglądała na na nas z bilbordów na wrocławskich ulicach.

Niesamowite uczucie kiedy oczami pełnymi łez patrzyliśmy tak  na naszą córkę, a Julka jak zawsze piękna i uśmiechnięta, tak blisko nas a jednak tak daleko.

Szkoda, że Julcia nie zobaczyła efektów grudniowej pracy.

Jutro idziemy na “Koncert nadziei” organizowany przez Fundację Na Ratunek. Może starczy nam też sił i odwagi aby w końcu udać się do kliniki, chcemy podziękować lekarzom i pielęgniarkom za wspólne miesiące walki o zdrowie i życie Julci.

Ps. Dziękujemy Oli że była dziś z nami i dziękujemy wszystkim za wzruszające komentarze, które tak pięknie się czyta i które ciągle dodają nam otuchy.

imageimage

28 Komentarzy

Twój adres nie będzie widoczny. Wymagane pola *

*