Home > Aktualności > Ciągle w stresie.

Mija tydzień od podania pierwszego leku w nowym cyklu chemii. Jutro (a właściwie to już dziś) Julcia dostanie drugi. Pomimo “systemowych” problemów Pani Profesor udało się zdobyć środek, który został w Polsce wycofany!? Ciągle wierzymy, że to musi zadziałać. W ostatnich dniach Julcia ma stabilne wyniki, gorączka ustąpiła, nie ma wielkich duszności i saturacja jest ok. Widzimy jednak, że Julka jest mocno wyczerpana, nie ma apetytu, bolą ją plecy i jest ogólnie załamana pobytem w szpitalu ale pomimo tego jakoś daje radę.  Julcia ciągle marzy o powrocie do domu, niestety my nie wiemy kiedy będzie to możliwe.

Oczywiście jak tylko się da to uciekamy ze szpitala.  Dziś też kupiliśmy dla Julci nową pościel, poduszki i kołdrę aby choć w części uciec od tej szpitalnej udręki.Niech budzi się i zasypia w przyjemnym łóżku- taka mała rzecz, a jak ważna.

Ciągle szukamy też innych wariantów leczenia. Liczyliśmy na nową metodę usuwania takich guzów metodą Nano Knife, ale niestety na tym etapie guz nie może być operowany. Czekamy również na wyniki badań sekwencjonowania DNA, które są robione w Niemczech, z próbek krwi i guza wyciętego w trakcie operacji. To kosztowne badanie ale wierzymy, że za 2-3 tygodnie lekarze znajdą słabe punkty tego gada.

Wszystkim dziękujemy za pamięć, za wsparcie i za komentarze, które Julcia czyta. Ciągle dodawajmy jej otuchy i wiary.

 

 

 

 

 

14 Komentarzy

Twój adres nie będzie widoczny. Wymagane pola *

*