Home > Aktualności > Już po TK ale nic nie wiemy.

Julcia o godzinie 12 była już po TK. Gładko przeszła badanie i potem dużo piła aby szybko pozbyć się kontrastu.  Na płytkę ze zdjęciami czekaliśmy kilka godzin, opisu brak i nie wiemy kiedy będzie, a lekarze na oddziale dziś nie widzieli obrazu. Zatem nic jeszcze niestety nie wiemy i stres dalej nam towarzyszy.

Dziś też sami zadawaliśmy sobie pytanie do czego trzeba porównywać badanie ? Do TK z 9 lipca, czy obrazów i wymiarów guza w USG z 22 lipca? Bo przecież w tym okresie choroba dynamicznie się rozwijała, a chemia dopiero była podawana. Więc między tymi datami był duży progres, a poza tym TK i USG mają różną dokładność. Zatem trudno chyba będzie o jednoznaczne porównania.

Ale takie myślenie nam nie służy i doszliśmy do wniosku, że najlepszym odniesieniem jest to jak Julka czuje się dziś, a jak czuła się w lipcu. Dla nas najważniejsze jest, że w ostatnich dniach Julka jest w takiej kondycji psychicznej i fizycznej, że gdyby dawała światło to swym blaskiem i swoją energią oświetliłaby cały świat.

Na jutro zaplanowany też był kolejny cykl chemii, jednak Julci brakuje jeszcze trochę neutrofili  (ma ich tylko 350) więc aby nie narażać jej na ewentualne powikłanie po chemii i jeżeli do jutra Julka nie wyhoduje przynajmniej 1000 nowych neutrofili, to cykl przesuniemy na piątek.

Pozdrawiamy z Wrocławia i dziękujemy wszystkim za pamięć.

 

 

3 Komentarzy

Twój adres nie będzie widoczny. Wymagane pola *

*