Home > Aktualności > 39 i pół.

Zbliżamy się do wyjazdu na kolejny cykl. Od wczoraj podajemy Julce neupogen aby trochę pogonić leniwe neutrofile. To ich brak w ostatnich dniach mocno izoluje Julkę, w końcu nawet niewielki katar przy braku odporności może narobić nam kłopotów. Ale mimo tej przejściowej aplazji Julka imponuje nam swoją siłą. Jak zwykle zaraża uśmiechem i dobrym humorem. Ciągle ma co robić, ciągle planuje nowe rzeczy i zajęcia.  Tak miło patrzeć na jej pięknie uśmiechniętą buzię. Czeka też niecierpliwie na lekcje w domu ze swoimi nauczycielami i jak tylko może nadrabia szkolny materiał – ostatnio na topie matematyka, chemia i lektury.

Niestety ciągle nie mamy informacji ze Stuttgartu i dalej nie wiemy czy badania DNA wniosą coś nowego do dalszej terapii.

Intensywna rehabilitacja i chodzenie Julki bez ortezy i kul, sprawiły że kostka napuchła, a w śródstopiu Julcia czuje ból przy chodzeniu. To właśnie o operacji tej stopy, która zwiększyłaby zakres ruchów, a tym samym swobodę chodzenia  profesor Greulich myślał już kilka miesięcy temu. Julka marzy o tym zabiegu, jednak dziś musimy te plany odłożyć .

No i najważniejsza informacja dzisiejszego dnia – Julka waży 39,5 kilo! czyli prawie wróciła do swej wagi z przed choroby i odzyskała masę, którą straciła w  trakcie operacji,  długich hospitalizacji i ostatnich trudnych miesięcy.

6 Komentarzy

Twój adres nie będzie widoczny. Wymagane pola *

*